Kraków. Miasto Leksusu i Prestiżu

autor

opinie_artykulWykrakaliśmy. Nie minął nawet miesiąc od momentu, w którym opublikowaliśmy „Pięć prestiżów miasta Krakowa”. W tekście znalazła się między innymi informacja o kosztach napraw prezydenckiego Audi A6, które w 2014 r. przekroczyły 20 tys. zł. No i stało się. Miasto, powodowane fatalnym stanem technicznym limuzyny, który generował spore koszty, zdecydowało się na zakup nowego Lexusa GS300h.

Jednym z argumentów przemawiających za wymianą perły w motoryzacyjnej koronie magistrackiego prestiżu – według doniesień „Gazety Krakowskiej” – były wytyczne Biura Ochrony Rządu. Skontaktowałem się z Rzecznikiem BOR, majorem Dariuszem Aleksandrowiczem, aby wyjaśnić powstałe wątpliwości:

Panie Rzeczniku, czy na wyposażeniu BOR są Audi A6?

Tak. Jak najbardziej.

Czy uczestniczą one w przejazdach tak zwanymi kolumnami?

Tak, uczestniczą w takich przejazdach skoro są na naszym wyposażeniu.

Czy są jakiekolwiek wytyczne dotyczące współpracy z jednostkami samorządowymi, a konkretnie tego jaki pojazd i w jakim stanie technicznym może się poruszać w kolumnie BOR?

Wytycznych jako takich nie ma. Nie są nigdzie spisane, natomiast żeby samochód mógł poruszać się w kolumnie BOR musi być dopuszczony do ruchu, musi mieć ważny przegląd techniczny i być sprawny technicznie. O to się zawsze funkcjonariusz przed włączeniem takiego samochodu i przed sprawdzeniem takiego samochodu pyta. Czy ma ważne dokumenty? Czy przeszedł przegląd? I czy jest sprawny technicznie? Jeżeli ma ważne dokumenty i przegląd, został sprawdzony pirotechnicznie i nie ma żadnych widocznych defektów, które mogłyby go wykluczyć, to nie robimy żadnych kłopotów.

Słowa Rzecznika BOR potwierdziła w kolejnej rozmowie ze mną Rzecznik Prezydenta Krakowa, Monika Chylaszek, wyjaśniając, że wytyczne takie – wbrew temu co napisała „Gazeta Krakowska” – nie istnieją, natomiast podczas ostatnich kontaktów z funkcjonariuszami BOR pojawiły się sugestie, że wkrótce może dojść do sytuacji, w której pojazd zostanie odrzucony i w kolumnie nie pojedzie.

Faktycznie coś musi być na rzeczy, jeżeli po zainwestowaniu w naprawy kilkuletniego samochodu ponad 20 tysięcy, pojawia się widmo niezaliczenia badania technicznego. Patrząc na koszty serwisowania Opli Insignia – limuzyn zastępców prezydenta – zakup nowego pojazdu niesie za sobą wiele korzyści.

Nie sposób także nie pochwalić Miasta za skuteczne negocjacje. Lexus został zakupiony w ramach wyprzedaży rocznika 2014. Ceny „wyprzedażowe” tego modelu zamieszczone na stronie Lexus Polska rozpoczynają się od około 180 tysięcy. Tymczasem prezydencki egzemplarz kosztował ledwie 155 tysięcy! Szczęście tym większe, że tuż przed świętami rozesłano zapytania ofertowe dotyczące zakupu pojazdu hybrydowego do BMW, Volvo, Audi i Lexusa. Odpowiedział tylko Lexus – na dodatek na tyle szybko, że zakup udało się sfinalizować jeszcze w 2014 – w czasie przedsylwestrowej gorączki.

Pojazd wydaje się być wręcz stworzony do poruszania się po Krakowie. Niska emisja, wyciszone wnętrze, bezawaryjność. I najważniejsze – ochrona przed smogiem! Tak oto reklamuje bowiem Lexus na stronie internetowej swój pojazd:

Wyrafinowany system klimatyzacji, dzięki zastosowaniu inteligentnego rozwiązania S-Flow, obejmuje swoim działaniem wyłącznie zajęte miejsca. Prawdziwie przełomowy system nanoe® nie tylko oczyszcza powietrze i neutralizuje nieprzyjemne zapachy foteli i tapicerki, lecz również dosłownie nawilża skórę kierowcy i pasażerów za sprawą jonów nanoe®, gromadzących 1000 razy więcej wilgoci niż typowe jony.

W Nowym Roku życzymy Panu Prezydentowi podwójnej (hybrydowej) mocy – zarówno na szosie jak i w dalszej walce o oczyszczanie powietrza – także dla niezmotoryzowanych krakowian.

Komentarze

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Jedynka"

filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę