Miały być murale…

autor

…ale wciąż ich nie ma. Szkoda. Wydawało się, że największa na świecie galeria młodopolskich malarzy i rewitalizacja Azorów jest na wyciągnięcie ręki. Niestety… Po 99 zapewnieniach otrzymaliśmy jedną odmowę.

Pomysł był genialnie prosty. Na każdej ulicy, której patronem jest malarz, malujemy na bloku wielki obraz. I tak – na Stachiewicza miałoby być to dzieło Piotra Stachiewicza. Na Weissa – Wojciecha Weissa. Na Chełmońskiego – Józefa Chełmońskiego… I tak dalej, i tak dalej. Murale mieli wybierać mieszkańcy i w wakacje – w czasie osiedlowego pikniku – artyści mieli je nam pięknie wymalować na szarych ścianach. Był już sponsor, spółdzielnia gotowa oddać ściany i media – które waliły do mnie drzwiami i oknami z pytaniem – kiedy murale?

Naszym głównym założeniem było znalezienie prywatnego sponsora – a nie proszenie o pieniądze włodarzy Krakowa. Tylko wtedy nikt nie miałby pretensji, że władze Krakowa zamiast remontować chodniki „robią jakieś bohomazy”. I sponsor się znalazł. Idealny wręcz. Bogaty, potrzebujący lokalnego rozgłosu i rozumiejący sztukę Młodej Polski. Wystarczyło kilka spotkań, aby się dogadać. Zresztą co się dziwić – przyniosłem im na tacy pomysł genialny w swojej prostocie i kosztujący tyle co nic. Zapowiadało się świetnie…

Potem zaczęły się uniki. Za tydzień, za miesiąc, potem… Ale cały czas sponsor zapewniał, że „tematu nie odpuszczamy”. Ale odpuścili. Po 8 miesiącach mydlenia oczu w końcu powiedzieli, że jednak nie mają szmalu. Uścisk dłoni i do widzenia. Sponsor odwrócił się do nas plecami – w przenośni i dosłownie…

I na koniec… Koszt jednego murala oscyluje między 15, a 40 tysiącami złotych. Za 100 tysięcy możemy mieć więc co najmniej pięć pięknych obrazów. Jeśli czyta nas ktoś kto chciałby zrobić coś wspaniałego dla mieszkańców Azorów i wielkiego dla samego siebie – temat jest wciąż aktualny. Wszystko jest przygotowane – poza gotówką. I to nie dużą. Tyle mniej więcej kosztował balon sferyczny w którym agitowali organizatorzy igrzysk. To 1/3 kwoty jaką w 2013 roku Komitet Konkursowy wydał na ekspertów.

Z wykształcenia kulturoznawca i historyk, z zawodu dziennikarz, a z pochodzenia krakowianin. Współpracował z Radiem Eska, pisał dla Placu Wolności, a obecnie dumnie reprezentuje Radio Kraków. Pomysłodawca akcji „Azorskie murale”.

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Azory"

filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę