Selfie z Adasiem. Nie-do-czekanie.

autor

Jest mi przykro. Kraków, moje rodzinne miasto, pokrzyżował mi plany i pozostawił bez odpowiedzi formalny wniosek. 25 lutego miał być dla mnie i dla zarządzanej przeze mnie firmy świętem. Niestety, czuję dziś pustkę, dezorientację i niepewność.

11 lutego złożyłem w Urzędzie Miasta wniosek o wydanie zgody na wjazd i postój na Rynku Głównym firmowego pojazdu, zwanego pieszczotliwie Fabrykowozem (wniosek znajdziecie TUTAJ). Wydarzenie planowane było jako działanie promocyjne. Zainspirowany działaniami tak wielkich marek jak Coca-cola czy Lexus również chciałem sfotografować swój firmowy pojazd na tle Sukiennic i Kościoła Mariackiego.

Do święta przygotowywałem się sumiennie. Zamówiłem na dziś fotografa. Zamówiłem wizażystkę dla siebie, bo twarz mam taką, jaką mam, a także wizytę w auto spa dla Fabrykowozu, żeby pomnik Wieszcza ładnie odbijał się w lakierze – jak zwie go Lancia – „negro metallic”. W bagażniku znalazło się pudełko z gadżetami, które chcieliśmy rozdawać krakowianom.

Ale wszystko to jak krew w piach…

Odpowiedź mieliśmy otrzymać w ciągu 7 dni. Pełen obaw 18 lutego wysłałem do Urzędu mail następującej treści:

fabryka-SA43

 

Mail pozostał bez odpowiedzi.

Zadzwonił natomiast telefon. Męski głos poinformował mnie, że zgody nie będzie. Podszedłem do tej wiadomości z dystansem. Żyjemy w kraju przepisu i papieru. Załatwialiście kiedyś formalności w Urzędzie przez telefon? No właśnie… Dlatego przytaknąłem rozmówcy i poprosiłem o przesłanie oficjalnej odpowiedzi drogą mailową. Męski głos obiecał, że takie pismo prześle. Dlaczego tak zrobiłem? Wielu ludzi wie o tej sprawie. Obawiałem się, że ktoś robi sobie po prostu żarty z moich marzeń o selfie z Adasiem. Chyba miałem rację, bo gdyby faktycznie dzwoniło Miasto, to zgodnie z obietnicą przesłałoby mail z um.krakow.pl, prawda?

Taki wstyd przed fotografem. Przed wizażystką. Konkurencja się śmieje. Blamaż.

„A miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam…”

Teledysk: źródło youtube.com.

Komentarze

  1. Ale bzdety. Krowoderska od miesiecy juz nie ma o czym pisac. Temat sie skonczyl po referendum w sprawie zimowych igrzysk.

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Miasto"

Rozwaliliście mi miasto!

W debacie publicznej lubię wyważone, racjonalne i nie emocjonalne argumenty. W Krakowie,
filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę