Piszę do Pana w wielce nietypowej sprawie

autor

Drogi Panie Grzegorzu,

Wiem, że stosunki między nami nie są najlepsze, bo psuje je Fort Bronowice i wszystko, co się wokół niego dzieje.

Dlatego mógłbym zapewne tę sprawę zignorować, ale tego nie zrobię. Widzę wszak, że dzieje się Panu krzywda.

Otóż uprzejmie donoszę, że nieznani sprawcy ukradli Pana plakaty i chcąc skompromitować Pana osobę przed samymi wyborami oszpecili z ich pomocą całe Osiedle Azory.

Rozklejali je tak:

azory-gstawowy

I tak:

s_01

I tak:

staw1

I jeszcze tak:

staw2

Skąd wiem, że plakaty ukradli?

Wiem przecież, że to niemożliwe, żeby Pan za tym stał. Wszak przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska RMK z pewnością ma w sercu dbałość o miejski krajobraz i naszą wspólną przestrzeń. A już na pewno nie zgodziłby się na to, by jego wyborcze plakaty rozwieszano byle gdzie, a nawet w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Zapewne – choć tu już pewności nie mam – inteligencję swoich wyborców też szanuje na tyle, by wiedzieć, że obklejenie blaszanej budy o niewiadomym przeznaczeniu,  nie wpłynie na ich decyzje przy urnach, a jak już to raczej spowoduje, że zagłosują na „nie”, zamiast na „tak”.

Dlatego – jak już wspomniałem – uprzejmie donoszę, że taka rzecz się stała, żeby mógł Pan te kradzione i nielegalnie (jak kradzione, to chyba legalnie powiesić się ich nie da) rozwieszone plakaty zdjąć, a dzięki temu nie stracić sympatii krowodrzan i azorzan przy wyborczej urnie.

Z wyrazami szacunku,

Tomasz Borejza

Tags:

Komentarze

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Azory"

filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę