Straż Miejska zapełnia parking

autor

Dziś pierwszy dzień pobierania opłat na zbudowanym za 17 milionów publicznych złotówek Parkingu pod Muzeum Narodowym.

Ciekawi jesteście jak wielkim powodzeniem cieszy się ten drogi (100 tys. za miejsce), ale nie tak drogi jak planowany pod placem Inwalidów (prawie 200 tys. za miejsce i to w kosztorysie), parking? Bo my wiemy. Zajętych jest 25 miejsc, a 125… wolnych.

Nie martwcie się jednak. Długo tak nie będzie. Miasto już dba o to, by wasze ciężko zarobione i lekko wydane pieniądze się nie zmarnowały, a chętnych na parkingu nie zabrakło.

Na pierwszej linii frontu jest Straż Miejska, która z wielkim, niespotykanym wręcz, zaangażowaniem przystąpiła do obrony waszych portfeli:

2

Oraz dbania o marketing nowej miejskiej inwestycji i to, by podaż znalazła popyt:

4

Już niedługo zatem kierowcy wypełnią podziemny parking, a wszystko dla ich dobra, bo przecież zakaz wprowadzono po to, by miejsc było więcej, choć wcześniej było ich dość.

Pojadą tam, jak tylko obecni na miejscu Strażnicy zdejmą im blokady z kół:

3

PS. Wyjaśniamy i klarujemy. Dzisiaj jeszcze mandatów nie ma. W ubiegłym tygodniu były pouczenia. Dziś są pouczenia i blokady, co – jak sądzimy – nie zmienia tego, że akcja marketingowa jest przednia i prowadzona z rozmachem. Mamy też nadzieję, że ktoś nie zejdzie na zawał.

W każdym razie przekazujemy informację od Marka Anioła, rzecznika Straży Miejskiej, którego bardzo lubimy za fachowość i to, że mu się chce. Oto ona:

Od połowy ubiegłego tygodnia umieszczaliśmy za szybami samochodów ulotki z informacją o nowej organizacji ruchu. Od kilku dni stoją też znaki informujące o zakazie parkowania. Od samego rana kontrolujemy ten odcinek i nadal informujemy o zmianach. Zakładamy też blokady, aby dać wyraźny sygnał kierującym, że tu nie wolno parkować. Jednak dziś nie nakładamy mandatów karnych. Od jutra o ewentualnych sankcjach będą już decydować sami strażnicy.

Komentarze

Dodaj komentarz