Wchodzę do zakładu tapicerskiego Jacka Mazura na osiedlu Słonecznym w Nowej Hucie i od razu czuję ten charakterystyczny zapach – mieszankę tkanin, kleju, starego drewna i czegoś nieuchwytnego, co można nazwać zapachem czasu. Na środku stoi stara maszyna do zszywania, obok leżą kawałki gąbki i beli materiału. Jacek Mazur, spokojny, z rękami człowieka, który od…

















