Na osiedle wpadamy w środku dnia, kiedy w powietrzu pachnie już ciastem i oliwą. W ENHA Pizza, jednym z tych miejsc, które mieszkańcy Huty wymieniają półgłosem z dumą, z pieca zaczynają wychodzić pierwsze placki. Właściciel, Michał Grysza, 42 lata, z zawodu behapowiec, z zamiłowania – perfekcjonista od fermentacji i włoskiej mąki. – Bo jak się…

















