W samym sercu Krakowa, przy ulicy Batorego, istnieje sklep, który działa nieprzerwanie od prawie pięćdziesięciu lat. To miejsce, gdzie żarówki świecą nie tylko prądem, ale i wspomnieniami — o dawnym handlu, o ludziach, którzy znali się po imieniu, o czasach, gdy klient wracał, bo ufał sprzedawcy, a nie algorytmowi z internetu. Od pięciu lat prowadzi…

















