Byłem na debacie prezydenckiej…

autor

Byłem, siedziałem i słuchałem. Było trochę śmieszno, trochę straszno. Dowiedziałem się między innymi, że jestem odpowiedzialny za atmosferę grozy w naszym mieście oraz tego, że w 2014 roku w czasie debaty można czytać z kartki. A ze wszystkich uczestników najlepiej wypadł… prowadzący. To właśnie na niego najchętniej oddałbym głos.

Debata odbyła się w gościnnych wnętrzach hotelu „Kossak” – z widokiem na Wawel i osiedle Podwawelskie. Tematem dyskusji był marketingowy wizerunek Krakowa. I oczywiście po kilku minutach pojawił się argument, że Gród Kraka jest postrzegany jako niebezpieczne miasto maczet. Prezydent Jacek Majchrowski stwierdził, że to robota dziennikarzy i w Krakowie tak naprawdę ludzie czują się bezpiecznie. Kilka tygodni temu byłem na rozprawie zabójcy z ulicy Grodzkiej. Facet pociął nożem młodego chłopaka za frajer. Rodzice obecni na sali sądowej mogli popatrzeć w oczy mordercy swojego syna. Choć idąc tokiem rozumowania prezydenta powinni popatrzeć na mnie i innych obecnych na sali dziennikarzy. Przecież to przez nas w Krakowie jest niebezpiecznie. Straszne.

Śmiesznie z kolei zrobiło się, kiedy głos zabrała kandydatka Platformy Obywatelskiej – Marta Patena. Sama zadała sobie pytanie, a następnie… odczytała odpowiedź z kartki. To nie żart. Na sali najpierw zapanowała konsternacja, a potem bardzo wesoła atmosfera. Bo czytanie z kartki w czasie debaty prezydenckiej nie ma prawa zdarzyć się w Pierdziszewie Dolnym. Zdarzyło się w Krakowie. Patena zabrała głos jeszcze raz – pod koniec debaty. Powiedziała, że jej kontrkandydaci bardzo ciekawie mówią. Zastanawiam się teraz, czy partyjni koledzy Marty Pateny uświadomili ją, że kandyduje na fotel prezydenta Krakowa. Po niej tego nie widać.

I na koniec kilka słów o gwieździe wieczoru, czyli Wojtku Żurawskim z agencji Reuters. Prowadził on debatę w ciekawy i przede wszystkim aktywny sposób. Jesli któryś z kandydatów ogłaszał pomysł z natury science/fiction, to natychmiast sprowadzał go na ziemie. A Żurawski jak mało kto orientuje się w ekonomicznych sprawach i aż przyjemnie było słuchać człowieka, który chyba jako jedyny ma świadomość, o co chodzi w biznesie. Po tej debacie przekonałem się tylko do niego.

Z wykształcenia kulturoznawca i historyk, z zawodu dziennikarz, a z pochodzenia krakowianin. Współpracował z Radiem Eska, pisał dla Placu Wolności, a obecnie dumnie reprezentuje Radio Kraków. Pomysłodawca akcji „Azorskie murale”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Cykle"

filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę