Na profilu “Co jest nie tak z Krakowem” (tego nie wolno śledzić, jeżeli nie chce się zezłościć jakiegoś magistrackiego dyrektora) pojawił się wczoraj wzruszający wpis o krowoderskim warzywniaku. – Kiosk przetrwał ponad trzydzieści lat w tym miejscu, niestety powolna zmiana charakteru dzielnicy na coraz bardziej turystyczno- studencki, a także konkurencja w postaci żabek czy biedronek…