W sobotę poszliśmy na miasteczko studenckie, żeby zobaczyć, jak młodzież bawi się w ostatni dzień juwenaliów. A także po to, aby się napić i choć na chwilę zapomnieć o wszystkich aferach, jakie mają miejsce w naszym mieście leksusu i prestiżu. Ale takie miasto łatwo nie daje o sobie zapomnieć. Wierzcie nam – to nie jest...














