Lato upływa w Krakowie pod znakiem kolejnych podtopień. W zasadzie co większy deszcz – to miasto pływa. Budzi to duże emocje, więc Ekipa Jacka Majchrowskiego musiała poszukać linii obrony. Tą jest wytykanie wieloletnich zaniedbań innym. Na problemy trzeba zwracać uwagę, ale dziwi, że dotyczy to tylko innych.

















