Rewitalizacja pl. Wszystkich Św. – pomagamy uratować budżet obywatelski

autor

Czy za 3 900 złotych można uratować krakowski budżet obywatelski oraz istotnie zmienić miasto na lepsze? Widząc, że urzędnicy coraz częściej podłapują i realizują dobre wzorce, złożyliśmy projekt, który wywraca budżet obywatelski do góry nogami. Na placu Wszystkich Św. znajdą odwagę, aby go zrealizować? Czy paragraf, aby go „oddalić”?

Wdrożenie w Krakowie budżetu obywatelskiego miało być kolejnym krokiem w stronę przyjaznego miasta, które wsłuchuje się w głos mieszkańców. Jednak ekipa z pl. Wszystkich Św. nie takie już rzeczy potrafiła spartaczyć. Zarówno brak wykonania części zwycięskich projektów z lat ubiegłych, jak i żenujący sposób realizacji pozostałych doprowadziły do sytuacji, w której budżet obywatelski stanął nad przepaścią. Zanim władze zrobią kolejny ogromny krok naprzód, przybywamy z „odsieczą krowoderską”.

Wyciągamy pomocną racicę „Krówki”, ponieważ w zachowaniu władz zaobserwowaliśmy poważne zmiany. Ku naszemu zdumieniu pomiędzy magistratem a krakowianami pojawił się dialog. Tym istotniejszy, że w ramach tego dialogu Miasto coraz częściej… „muczy jak Krówka”. Powołanie i funkcjonowanie Zarządu Zieleni Miejskiej, odmówienie Budimexowi zgody na wycinkę drzew, zatrudnienie w ZIKiT Łukasza Franka czy w-ce prezydent Elżbieta Koterba, mówiąca, że „zieleń w mieście jest najważniejsza i najistotniejsza”. To jaskółki, które wiosny może nie czynią, ale pokazują, że przełom w myśleniu o mieście jest możliwy. Można ten przełom zaakcentować w tegorocznym budżecie obywatelskim.

Dajemy urzędnikom i radnym niepowtarzalną szansę, aby za 3 900 złotych zmienić Kraków. Na dobre. Finansowo Kraków na to stać. Ale czy władze stać na to również mentalnie? Na rezygnację z własnych przywilejów na rzecz dobra wspólnego? Na to, aby świecić przykładem? By całej Polsce pokazać, czym jest służba publiczna?

„Sami musicie być zmianą, którą chcecie dostrzec w świecie”. Bo chcecie tej zmiany, prawda?

Rok temu zainspirowaliśmy naszego czytelnika Mateusza Koniecznego do stworzenia projektu rewitalizacji pl. Wszystkich Św., który przewidywał likwidację parkingu i utworzenie pod pałacem Wielopolskich placu zabaw. Projekt został „uwalony” przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, z którego opinii wynikało, że parking jest nie do ruszenia, ponieważ stanowi nieodłączny element zrewitalizowanego zabytku. Tym samym nasz czytelnik oraz Wojewódzki Konserwator dr inż. arch. Jan Janczykowski zainspirowali nas do tego, aby zgłosić nowy projekt, który nie przewiduje likwidacji placu pod magistratem, a jedynie likwidację funkcji parkingu poprzez grzeczne wyproszenie samochodów.

O tym, co dokładnie przewiduje projekt, przeczytacie poniżej:

Plac Wszystkich Świętych – rewitalizacja przez likwidację parkingu

Opis propozycji zadania:

Projekt zakłada rewitalizację terenu przed pałacem Wielopolskich. Mimo, że pełni on funkcję reprezentacyjną i podlega ochronie konserwatorskiej, wykorzystywany jest przez urzędników jako parking. Inicjatywa obywatelska przewiduje zmianę organizacji ruchu w tym obszarze poprzez usunięcie tablicy znajdującej się pod znakiem B-1 („Nie dotyczy pojazdów RMK, UMK i zaopatrzenia pawilonu”) oraz zamontowanie zamiast niej znaku T-22 („Nie dotyczy rowerów”). Usunięty zostanie także sąsiedni znak „Wysuwana zapora”. Po zmianie znaków magistracki parking po prostu… zniknie. Aby upamiętnić to, że w XXI wieku istniał w ścisłym centrum Krakowa parking dla urzędników, proponujemy ustawienie „pomnika” na zieleńcu przylegającym do obecnego parkingu. Pomnik w formie dwóch bujaków sprężynowych typu „samochodzik” będzie miał nadaną funkcję, służąc najmłodszym mieszkańcom Krakowa.

9884863804_619566f413_z
Bujaki sprężynowe upamiętnią to, że kiedyś pod magistratem istniał parking?

Uzasadnienie:

Aż trudno uwierzyć, że za tak niewiele (koszty zadania są symboliczne) uzyskać można tak wiele.

Po pierwsze, odzyskana zostanie cenna miejska przestrzeń – obecnie zastawiona „pomnikami zachodniej i japońskiej myśli motoryzacyjnej”. Beneficjentami likwidacji parkingu będą piesi oraz rowerzyści – zarówno mieszkańcy, jak i turyści. Nie dość, że łatwiej będą mogli się poruszać po terenie zlokalizowanym w obszarze Miasta Pomnika Historii – Układu Urbanistycznego miasta Krakowa w granicach plant A-1 z 22.05.1933, to umożliwi się im podziwiane zabytkowego pałacu Wielopolskich w pełnej krasie – nie zasłoniętego przez samochody.

Po drugie, wzrośnie poziom bezpieczeństwa – i to nie tylko pieszych, którzy obecnie nieśmiało przemykają pomiędzy samochodami urzędników. Wojewódzki Konserwator Zabytków wskazywał, że „istniejący układ drogowy jest związany z zapewnieniem bezpieczeństwa urzędowi (w tym przeciwpożarowego)”. Obecnie życie i zdrowie władz jest poważnie zagrożone. Tytułowe  zdjęcie potwierdza, że istnienie parkingu poważnie utrudnia dojazd karetki bądź straży pożarnej.

Po trzecie, wypchnięcie ruchu samochodowego ze ścisłego centrum doskonale wpisze się w prowadzoną przez Miasto walkę ze smogiem.

Po czwarte, ograniczenie ruchu samochodowego w obrębie I obwodnicy korzystnie odbije się na płynności ruchu tramwajowego.

Po piąte, nie możemy zapominać o względach ekonomicznych. Sam projekt to jednorazowy wydatek, gdyż znak drogowy nie wymaga późniejszych nakładów. Ale rewitalizacja wiąże się również z oszczędnością. Nie trzeba będzie remontować rozjeżdżonej przez samochody kostki brukowej pod zabytkowym pałacem (ostatni remont – marzec 2016). Strażnik Miejski, który obecnie pełni rolę „parkingowego”, pilnując wjazdu na magistracki parking, zajmie się służbą na rzecz mieszkańców, a nie sprawdzaniem wjazdówek i podnoszeniem zapory. Z kolei część urzędników zamiast parkować pod pałacem Wielopolskich zacznie korzystać z deficytowego parkingu przy Muzeum Narodowym.

Po szóste, „pomnik” myśli motoryzacyjnej (bujaki sprężynowe) ucieszy najmłodszych. Zostanie mu nadana funkcja i – podobnie jak fontanna na placu Szczepańskim – uchodzić będzie za wyjątkową atrakcję.

Po siódme, nie zakłóci to funkcjonowania urzędu. Do dyspozycji urzędników (w nagłych wypadkach) oraz pojazdów zaopatrzenia pozostanie alternatywny wjazd na dziedziniec pałacu Wielopolskich od strony ulicy Poselskiej.

Szczegółowy kosztorys oraz harmonogram realizacji projektu znajdziecie TUTAJ.

Z uwagi na bardzo skromny budżet projekt został zgłoszony jako „dzielnicowy” – dla Dzielnicy I.

Zdj. tytułowe: T. Borejza

Zdj. bujaka sprężynowego: flickr.com, Ryan Dickey, CC BY 2.0

Komentarze

  1. Niestety artykuł jest bardzo nierzetelny i brzmi jak marna satyra.

    Po pierwsze, na parkingu nie parkują urzędnicy, tylko radni, straż miejska, pojazdy służbowe UMK.
    Po drugie, przestrzeń placu W-Św jest dostępna i oddana pieszym i turystom. Parking zajmuje niecałe 35% powierzchni.
    Po trzecie, zdjęcie tytułowe jest zrobione w trakcie jakiejś imprezy, kiedy naprawdę parking był zapchany. Mieszkam naprzeciwko i sytuacja taka zdarza się może raz w miesiącu.

    Krytyka to dobra rzecz, jednak musi być konstruktywna i sensowna. Autor artykułu jednak nie stara się pokazać jak coś zrobić lepiej, tylko pluje jadem.

  2. Tam rowniez znajduje sie prywatny parking na ktory zamknelibyscie wjazd. Sam pomysl z ograniczeniem parkingu nie jest taki zly, ale gdzies musza podjezdzac dostawcy i goscie urzedu, po za tym plac zabaw przy samym torowisku tramwajowym? (z jednym z najwiekszych ruchow w centrum KRK)….

  3. […] Nasz projekt był prosty. Zmieniamy parking dla urzędników na Pl. Wszystkich Świętych w plac miejski dla mieszkańców. Koszt niewielki, bo wystarczyło ustawić znak, który zabroni prezydentom, radnym czy dyrektorom miejskich spółek, parkowania pod magistratem. W projekcie zaznaczyliśmy jednak, że powyżsi mogą korzystać z wjazdu od ulicy Poselskiej, a samochody zostawiać na magistrackim dziedzińcu (wszystkie szczegóły projektu znajdziecie TUTAJ). […]

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Jedynka"

filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę