Typowy teren do zainwestowania

autor

Wygląda, na to, że w-ce prezydent Elżbiecie Koterbie nie mieści się w głowie, że Kraków może wykupić ziemię, by stworzyć teren zielony. A dlaczego? Ano dlatego, że to nie spodobałoby się mieszkańcom. I powiedziała to na spotkaniu z mieszkańcami, którzy domagają się… zieleni. Tak moi drodzy – sprawa Fortu jest już od dawna przegrana.

W czasie spotkania jeden z mieszkańców zapytał pani prezydent, dlaczego zamiast parku, przy Rydla będzie beton. Posłuchajcie dokładnie (szczególnie końcówki), bo to naprawdę coś niesamowitego:

 

Mam nadzieje, że dokładnie przysłuchaliście się ostatnim sekundom wypowiedzi pani Koterby… Szukając podsumowania spotkania i całej sytuacji wokół Fortu Bronowice, na myśl przyszło mi tylko jedno zdanie: pycha kroczy przed upadkiem.

Zdjęcia robił Kuba Włodek:

This slideshow requires JavaScript.

A nagranie całego spotkania wysłuchacie tutaj:

Z wykształcenia kulturoznawca i historyk, z zawodu dziennikarz, a z pochodzenia krakowianin. Współpracował z Radiem Eska, pisał dla Placu Wolności, a obecnie dumnie reprezentuje Radio Kraków. Pomysłodawca akcji „Azorskie murale”.

Komentarze

  1. I jest jedną z najbliższych współpracowników prezydenta. O innych „ciekawych rozwiązaniach” p.Koterby pewnie będzie już niedługo głośno. Niestety też chodzi o Bronowice:(

  2. Doradzam ujawnienie innych powiązań i nazwisk w otoczeniu Koterby…
    A props: co ma do powiedzenia w tej sprawie tzw. główny architekt miasta?!

  3. Odwołajmy tą kobite.
    Nagłośnijmy to. Przecież to paranoja, żeby takie odzywki miała osoba na tak poważnym stanowisku…..

  4. Panie Krzywak, czy pan naprawdę nie rozumie ze wykupienie przez gminę terenu budowlanego aby przekształcić go w zielony jest PRAWNIE niemożliwe bo gmina oskarżona by została o niegospodarność czyli działanie sprzeczne z prawem? Była o tym mowa wczoraj. Niech pan nie uprawia demagogii.

    • Nieprawda. A jeżeli gmina postanowi tam urządzić park i rozpocznie procedowanie decyzji ULICP?.
      A ponadto proszę o podanie podstawy prawnej takiego stanowiska, w którym realizacja celu publicznego może narazić gminę na zarzut niegospodarności lub zarzut działania niezgodnego z prawem.

    • Panie Filipie, rozumiem, że zdaniem obecnych władz miasta „nie da się” wykupić terenu w celu przekształcenia w park? Jakoś mnie to nie dziwi – słowa „NIE DA SIĘ” powinny zostać dewizą miasta Krakowa za rządów Majchrowskiego i aż dziwne, że jeszcze nie zostały wygrawerowane na honorowym miejscu nad salą posiedzeń rady miasta.

      Od nas samych zależy, czy wreszcie w tym mieście będzie się dało coś zrobić dla dobra mieszkańców. Tylko musimy 16 listopada wysłać Jacka Majchrowskiego na zasłużoną emeryturę.

    • Panie Filipie Szatanik (ładniej brzmi jak się pisze z imieniem, a nie tylko po nazwisku, czyż nie?), proszę podać, który akt prawny (paragraf) zabrania gminie wykupić teren inwestycyjny i zrobić z niego park. Jest to szalenie naciągane tłumaczenie – równie dobrze niegospodarnością można nazwać dopłacanie do komunikacji miejskiej.

      Sprawdźmy zadania gminy opisane w BIP – https://www.bip.krakow.pl/?sub_dok_id=433 – do obowiązków własnych gminy należą działania z zakresu m.in „kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych” i „zieleni gminnej i zadrzewień”.

      Kto was będzie ciągał po sądach za realizację zadań własnych gminy????? Jeśli miasto dogada się ze Stawowym i doprowadzi do urządzenia na tym terenie (całym – nie jakimś skrawku wokół fortu) parku, to Majchrowskiemu i Stawowemu ludzie sami popiersia z brązu postawią, niczym gen. Ziętkowi w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie!

  5. Prawda. Podstawowa jednak sprawa jest taka ze teren jest PRYWATNY i nie słyszałem zeby właściciel chciał go sprzedać.

    • A czy miasto przedstawiło właścicielowi uczciwą ofertę? Pewnie nie, bo przecież byłoby to „marnowanie pieniędzy” i w ogóle „nie da się”.

    • Nie no chłopie… Ogarnij się. Teren był do niedawna spółki skarbu państwa – czyli nas OBYWATELI. Niestety wbrew woli mieszkańców Grzegorz Stawowy sprzedał do prywatnemu właścicielowi – za aprobatą władz miata. Wraz z Koterbą zmienili przeznaczenie działki i jej syn wystąpił o pozwolenie na budowę. I tyle 😉

      • Nic dodać, nic ująć!
        Inna interpretacja to ściema dla nie dość dociekliwych.

        Duży szacun dla Redaktorów i mieszkańców.
        Nie odpuście chytrej babie z Zamościa i karierowiczowi z Miedźnej, bo handlują naszym miastem

    • Zapewne pani Koterba wiedziała od syna i Stawowego o tych zamiarach wcześniej i zmieniła przeznaczenie terenu, aby deweloper był zadowolony. Każdy teraz jest szczęśliwy, Stawowy bo zapewne coś z umożliwienia przeprowadzenia takiej transakcji mu się dostało oraz rodzina Koterby, bo pieniądze od dewelopera dla BRK zostaną w rodzinie…

      A poza tym to ciekawe jakie przeznaczenie wskazałby profesor, który wcześniej sporządzał studium, a którego opracowanie pani Koterba wyśmiewała, niczym została panią prezydent?? Sądze że jako osoba zupełnie bezstronna pozostawiłby zieleń!

  6. No to ul. Rydla będzie stała na całej długości. Dziękujemy za zabetonowanie kolejnej powierzchni w tym rejonie. Szkoda, że bloki w Krakowie powstają bez ładu i składu.

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Krzywak nie owija"

filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę