Radny zastawia chodnik przed urzędem, a straż miejska jest bezradna, bo mu wolno [WIDEO]

autor

Dziś odbyła się sesja Rady Miasta Krakowa. Pomijając, że jest to informacja, która nie interesuje nikogo poza radnymi, pamiętać należy, że  właśnie w czasie takiej sesji magistracki parking wypełnia się po brzegi. A nawet nieco przelewa i specjalnie na tę okazję – by radni nie musieli jeździć z wami komunikacją miejską – wynajmujecie im od Zakonu Franciszkanów parking. (O tym więcej przeczytacie TUTAJ).

Postanowiliśmy więc podjechać na plac Wszystkich Św. i sprawdzić, jak radzą sobie w nowej sytuacji, w której część parkingu jest nachalnie okupowana przez mieszkańców oraz turystów, bo Zarząd Zieleni Miejskiej postawił tam huśtawki.

Okazało się, że nieźle, bo jest tam nie tylko parking, ale też chodniki.

Z pewnym zdziwieniem zauważyliśmy, że na jednym z chodników stoi samochód i tarasuje przejście.

Z przodu:

I z tyłu:

Dostrzegliśmy to z pewnym zdziwieniem, bo – jak łatwo dostrzec na pierwszym zdjęciu, wszystko działo się pod bacznym okiem strażniczek miejskich.

Zdziwienie nasze podniosło się do potęgi, kiedy okazało się, że chodnik – wskazały na to znajdujące się za szybą wjazdówki „na okaziciela” – zastawił jeden z miejskich radnych, którzy zawsze wydawali nam się ludźmi deklarującymi dbałość o wycieczki dzieci, turystów z Anglii oraz matki, a także ojców z wózkami.

Widząc strażniczkę miejską i źle zaparkowany samochód zdecydowaliśmy się poprosić o interwencję. Było o to tym łatwiej, że jeden z funkcjonariuszy jest na stałe oddelegowany do tego, by pilnować parkingu radnych. Co się zresztą bardzo chwali, bo gdyby nie pilnował, żeby żaden z jego kolegów nie założył blokady naszym reprezentantom, sam mógłby za to samo zakładać blokady komuś, kto radnym nie jest.

Założyliśmy, że taki radny – o pomoc w ustaleniu który to z naszych dzielnych orłów, uprzejmie prosimy – będzie rad, kiedy ktoś udrożni chodnik, odholowując jego samochód.

Tym bardziej, że mandat wpłynie do kasy miasta.

Okazało się jednak, że niesłusznie zakładaliśmy, iż jest coś niewłaściwego w parkowaniu na chodniku, bo parking pod magistratem jest strefą zamieszkania (radnych?), a radny w swojej strefie zamieszkania może parkować na chodniku. Problem byłby dopiero wtedy, gdybyście wy zaparkowali tuż za nią.

Co oczywiście nie jest winą przemiłej Pani Strażnik, ale jej szefów, którzy to ustalają.

Okazało się też, że choć na pierwszy rzut oka blokował przejazd dla wózków, to tak naprawdę go nie blokował, bo wózek się zmieści. Ponieważ akurat nie mieliśmy ze sobą swoich dzieci o pomoc w sprawdzeniu, czy wszystko jest w porządku, poprosiliśmy krakowiankę, która cierpliwie czekała na tramwaj na przystanku nieopodal magistratu (do którego inaczej niż samochodem dojechać się nie da).

Test wykazał, że wszystko jest w najlepszym porządku, a miejsca zostało dość.

Chyba, że dla rodzica bliźniaków. 😉

Lub wycieczki dzieci.

Więcej z pewnością będziecie mogli obejrzeć w magistrackiej telewizji, której ekipa bujała się na tymczasowych huśtawkach, bo wszystko działo się pod okiem jej kamer oraz dociekliwych reporterów.

(tb&mm)

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Radny zastawia chodnik przed urzędem, a straż miejska jest bezradna, bo mu wolno [WIDEO]"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
niepotrzebny
Gość

W strefie zamieszkania obowiązuje zakaz postoju w miejscu innym niż wyznaczonym. Straż miejska często uskutecznia ten przepis, często nie rozróżniając zatrzymania od postoju i wlepiając niesłusznie mandaty. W tym wypadku i z tym tłumaczeniem to są tylko dwie możliwości:
– przemiła Pani strażnik miejski nie zna przepisów
– przemiła Pani strażnik miejski nie chce znać przepisów bo lubi swoją prace.

niepotrzebny
Gość

🙂 a przy zaporze znajduje się znak droga wewnętrzna i zgodnie z wykładnią mogą sobie tam robić co chcą.

Alan
Gość

Szukanie sensacji na siłę,słabe to.

Tomasz
Gość

No właśnie, dobrze jest jak jest, zawsze mogłoby być gorzej!

wolna strefa
Gość

Strefa zamieszkania zaczyna się za Pl. W. Świętych, czyli za wskazaną drogą wewnętrzną . A miła strażniczka na pewno była speszona – zawstydzona – takim przystojniakiem, oraz wielką kamerą ( pewnie aktorką pani strasznik nie była).

Łukasz
Gość

Ciekawe który to radny…

Sylwia
Gość
Uwaga, wyjaśniam to, co powinny ustalić media. Teren przed UMK (Plac Wszystkich Świętych 3/4) jest oznaczony znakiem drogowym D-46 (droga wewnętrzna). Tzw. kodeks drogowy określa zasady ruchu: [1] na drogach publicznych, [2] w strefach zamieszkania oraz [3] w strefach ruchu. Jego przepisy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza trzema wspomnianymi miejscami (czyli też na drodze wewnętrznej), ale tylko w zakresie koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób oraz zakresie wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych (art. 1 ust. 2 pkt 1 i 2 PoRD). Zarządca drogi nie ustawił zakazu postoju na chodniku, więc taki postój nie jest zabroniony. Dlatego… Czytaj więcej »
Robert M
Gość

Ech, niestety drogie media zwykle tylko trochę jadu uleją, przecież przemiły pan redaktor, mimo, że zapewne posiada prawo jazdy, nie będzie się wczytywał w ustawę? Radny zaparkował, strażniczce się oberwało. Komentarzy pod artykułem mnóstwo. Pewnie o to chodziło.

wpDiscuz

Ostatnie w kategorii "Kraków - Dwójka"

Belzebub w Krakowie

Gdy prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wręczał w Centrum Kongresowym klucze do bram
filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę