Zwolennicy igrzysk zostali w Kairze

autor

Pisałem, że jest debata o igrzyskach i będziemy raportować. To raportujemy, ale krótko, bo jutro duży tekst o igrzyskach i tym, że budują drogi.

Debata była – choć UMK i Jagna Marczułajtis nie przyszli, bo są zbyt zapracowani przygotowywaniem debat żeby brać udział w debatach przygotowanych przez kogoś innego. Choć – trzeba to powiedzieć – dało się usłyszeć też, że zwolennicy nie chcieli się zjawić, bo uciekli przed zimą do Kairu.

Dziwi to tym bardziej, że niewiele ponad dwa tygodnie temu Grzesiek Krzywak nagrywając rozmowę dla Radia ESKA usłyszał od Jagny Marczułajtis-Walczak taką deklarację:

[ca_audio url_mp3=”http://krowoderska.pl/wp-content/uploads/2013/12/jagna.mp3″ url_ogg=”OGGURL” css_class=”codeart-google-mp3-player” autoplay=”false” download=”false” html5=”false”]

Zamiast nich zjawili się Sebastian Piekarek z Inicjatywy Kraków Wart Jest Igrzysk (w to nie wątpię, tylko – proszę – nie za nasze) i Grzegorz Biernacki. Po drugiej stronie był Tomasz Leśniak i Anna Grodzka. A za arbitra elegancji robił dziś Sławomir Ptaszkiewicz, czyli były radny PO, który w głosowaniu w radzie miasta był za, a dziś już nie wydaje się taki pewny tamtej decyzji i Grześkowi Krzywakowi mówił, że jest trochę za, a trochę przeciw. (Ale za zorganizowanie debaty – ukłon.)

Było tak:

– Zwolennicy przekonywali, że jak nie będzie igrzysk to nie będzie S7. Padł też nieśmiertelny argument z „promocji miasta”. Jednak w formie, która muszę przyznać, przypadła mi do gustu. Kto wie, gdzie jest Sapporo? Widzicie, a jakby Wojtka Fortuny wiatr nie poniósł, to byście nie wiedzieli.

– Przeciwnicy (zwolennicy referendum?) mówili natomiast mniej więcej to, co Tomasz Leśniak w rozmowie ze mną, którą publikowaliśmy jakiś czas temu i jest do przeczytania TUTAJ.

I to by było na tyle, ale warto wspomnieć o jednym jeszcze akcencie całego spotkania. Siedzieć można było w strefie „za”, na środku, albo w strefie „przeciw”.

Wyglądało to tak:

debata_01

A już jutro przeczytacie u nas o tym, że igrzyska budują drogi, a polityka prestiżu to ważna rzecz. Zwłaszcza jak go nie ma.

Dodaj komentarz

Ostatnie w kategorii "Miasto"

Rozwaliliście mi miasto!

W debacie publicznej lubię wyważone, racjonalne i nie emocjonalne argumenty. W Krakowie,
filipiny blog filipiny ceny siquijor island
Idź na górę