W tym roku na Rynku Głównym nie zobaczymy świątecznego TIR-a Coca-Coli. Pojawi się w innym miejscu, co zarówno kostka brukowa jak i krakowianie przyjmują z ulgą. Okazuje się, że można promować miasto, traktując jego ścisłe centrum jak prawdziwy Salon Europy, a nie śmierdzący komercją i kaszanką Jarmark Europa. Ta jaskółka wiosny nie czyni, ale bezapelacyjnie…